Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Dirty Paws Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Zapisy na inne postacie
Autor Wiadomość
Nocturne
Przywódca


Nocnik The Fail


Płeć: Samiec
Wiek: 3 lata
Ruja: Nie dotyczy
Ciąża: W mózgoczaszce.
Opis postaci: Czarny kocur. Niezbyt rosły i umieśniony. Jest arogancki i irytujący. Lubi pakować się w kłopoty i ma w dupie opinie na jego temat. Prowokuje swoim zachowaniem. Lubi towarzystwo kotek i nie kryje swoich seksualnych podtekstów.
Punkty HP: 100/100
Punkty SP: 81SP
Umiejętności: Skoczek
Ekwipunek: Myśli i przeszłość nie są na sprzedaż. *Pusto w pudełku*
Funkcja: Menda ruska co to się na kodach zna i ładne grafiki robi, Główny Admin mający swojego niewolnika.

Dołączył: 25 Cze 2013
Posty: 215
Wysłany: 2013-08-24, 13:22   Zapisy na inne postacie
   Multikonta: Wojenka
   Tytuł: Miszcz literówek; Największy Nieogar; Zwariowany User; Dusza Towarzystwa; Geniusz Zła; Najładniejszy Awatar;


Na inne postacie zapisujemy się w tym temacie. Nie tworzymy nowego tematu z kartą. Będzie się ona znajdować właśnie tutaj.

Kod:
[b]Imię:[/b]
[b]Gatunek:[/b]
[b]Wiek:[/b]
[b]Płeć:[/b]
[b]Rodzina:[/b]
[b]Wygląd:[/b]
[b]Charakter:[/b]
[b]Historia:[/b]
Ostatnio zmieniony przez Nocturne 2013-09-23, 19:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Wojenka
Dzikie zwierzę


Asdfwrvcdfvr eeeee Makarena!

Płeć: Samiec
Wiek: 5 lat
Ruja: Nie dotyczy
Ciąża: Om nom nom nom
Rodzina: Kiedyś była
Opis postaci: To ten sam Wojenka co zawsze. Schizofreniczny, spontaniczny, dziwny i pokręcony. Czasem traci wątek i ma słabą pamięć. Czarny wilk z białym krawatem na szyi.
Punkty HP: 100/100
Punkty SP: ---
Umiejętności: ---
Ekwipunek: ---

Dołączył: 29 Sie 2013
Posty: 15
Wysłany: 2013-08-29, 19:43   
   Multikonta: Nocturne


Imię: Nigdy nie zgadniesz... Shibaru. Wojenka została dodana później.
Gatunek: Wilk
Wiek: 5 lat
Płeć: Samiec
Rodzina: Zapomniana.
Wygląd: Nie ma wątpliwości, że ma czarną sierść chociaż z małym wyjątkiem. Na wewnętrznej stronie szyi widnieje biały krawat. Stąd chyba właśnie wzięło się jego imię. Shibaru oznacza krawat po japońsku. Tylko pytanie, skąd wilki znają japoński? Lepiej pozostawić tą kwestię i zająć się ogólną budową wilka. Jak na swój wiek jest dosyć szczupły i bardziej może kojarzyć się z waderą. Jego futro jest dosyć gęste i miękkie o raz dostatecznie długie. Ogon dopasowany do reszty ciała; puszysty i elastyczny. Łapy są długie i szczupłe, zakończone oczywiście czarnymi pazurami. Oczy Wojaka są złote i doskonale kontrastują się z ogólnym jego mrocznym wyglądem.
Charakter: Shibaru stawia na spontaniczność i szczerość. Jest typem kochającym dzieci i nie stroniącym od bezinteresownej pomocy. Jednak nie znaczy to, że pomaga zawsze i wszędzie, 24 godziny na dobę i bez względu z kim ma do czynienia. Nie zawsze idzie mu z dogadaniem się z płcią przeciwną, chociaż zwykle ugania się za każdą waderą, którą zobaczy. Jest niespełnionym romantykiem. Przede wszystkim trzeba podkreślić, że często trudno jest się z nim dogadać. Żyje tak jakby w swoim małym zamkniętym świecie i chociaż zgrywa głupa i udaje niewiniątko, jego uśmiech często bywa pusty i połączony ze smutnym spojrzeniem, które bierze się nie wiadomo skąd i nie wiadomo dokąd i jak szybko odchodzi. Często bywa niezdecydowany i trudno mu jest się skupić na jednej rzeczy. Stąd chyba wzięło się jego przezwisko. Wojenką okrzyknęły go szczenięta, z którym spędzał mnóstwo czasu. Zawsze wybuchały wojny pomiędzy szczeniętami, z kim będzie się teraz bawił, zawsze wymyślał jakieś gry i ogólnie potrafił spędzać z malcami cały dzień. Teraz mogłoby się zdawać, że spoważniał, ale to tylko pozory. Życie nauczyło go nieco mądrzy rzeczy, ale nadal nieposkromiony, pełen dziwnych pomysłów i wybuchowy Shibaru pozostaje sobą.
Historia: Tu miała być ciekawa historia, ale nie ma :c
_________________

Once upon a time or so the story's told. Everyone lives happily as the end unfolds
[FOREVER SWEET AND NEVER ENDING]

All I want is to know why life is not a lullaby
Reality tells a different kind of tale. Everybody tries to win but everyone fails
[IT'S NEVER SWEET AND NEVER ENDING]
All I want is to know why life is not a lullaby. It's all a lie, tell me why it's all a lie, the lullaby
[ALL A LIE! ALL A LIE! TELL ME WHY! TELL ME WHY!]


REZERWACJA [ ]oraz wszelkie inne zdjęcia wilczaka imieniem Lucian.
 
 
Noble Sapphire
Dzikie zwierzę



Płeć: Samica
Wiek: 4 lata
Ruja: 8-12

Dołączył: 21 Wrz 2013
Posty: 6
Wysłany: 2013-09-21, 14:43   

Imię: Noble Sapphire
Gatunek: Wilczuś
Wiek: 4 latka
Płeć: Wadera
Rodzina: Braczek
Wygląd: Owa wilczyca ma białe futro, które jest przyodziane jeszcze szarym, gdzieniegdzie brązowym i czarnym kolorkiem. Ma szorstką sierść. W kłębie osiąga mniej więcej 64 cm. Waży z 30 kg, ale to nieistotne. Wysoka może nie jest, ale też nie należy do tych najniższych. Ma grubą sierść, mocne łapy i jasno szare oczka.
Charakter: Noble nienawidzi nudy, a tym bardziej ciszy i spokoju. Lubi jak coś się dzieje, a w szczególności, gdy ona bierze w tym udział. Mimo tego, jest to odpowiedzialna i lojalna samica. Dobra przyjaciółka. Niestety nie zawsze można na nią liczyć. Powie o słowo za dużo i cały sekret się posypie. Dlatego nie warto jej powierzać zleceń, oraz sekretów. Czasami lubi przywlec się do miasta, chwilkę pochodzić, zwinąć jakiegoś hot-doga i zwiać. Robi tak tylko wtedy, gdy jest zbyt leniwą kluchą, aby coś sobie upolować.
Historia: Brak weny. Jak coś przyjdzie, to napiszę.
 
 
Daisy
Mieszkaniec Miasta




Płeć: Kobieta
Wiek: 16 lat
Ruja: 1-5
Ciąża: Nie
Punkty HP: 100/100
Punkty SP: 100 SP
Ekwipunek: Mały plecaczek, a w nim: jakaś bluza na zamianę, kurtka przeciwdeszczowa, drugi sweter oraz spodnie. Ponadto trzyma dość spore opakowanie kocimiętki, torebkę przysmaków dla kotów oraz zapalniczkę ze scyzorykiem.

Dołączyła: 22 Wrz 2013
Posty: 6
Wysłany: 2013-09-22, 19:35   
   Multikonta: SD


Imię: Daisy Dixon.
Gatunek: Człowiek.
Wiek: 16 lat.
Płeć: Kobieta.
Rodzina: Niestety, nieznana.
Wygląd: Daisy to dość drobna i krucha dziewczynka, mierząca tylko marnych 160 centymetrów. Na jej bladej twarzy zwykle pojawia się szeroki, promienny uśmiech, który idealnie pasuje do długich, falowanych blond włosów.

Charakter: Daisy to chyba najmilsza osoba na całym świecie. Aż dziw bierze, że po niezwykle trudnym dzieciństwie, stała się mądrą i skromną dziewczyną, która potrafi kochać całym swoim sercem. Ale czy jest szczęśliwa? Czy może ten szeroki uśmiech, który zwykle widnieje na jej twarzy to tylko przykrywka tego całego chaosu i wielkich, słonych łez, tłumionych gdzieś w środku?

Przez przyjaciół uważana jest za mazgaję. Jasnowłosa należy do małego grona niezwykle wrażliwych osób, które łatwo urazić. Nie jest silna psychicznie- przy każdej, trudniejszej sytuacji, łatwo wpada w panikę i zwykle ze złości i nerwów płacze. Cóż... Uważa, że to właśnie łzy uratują ją z każdego problemu, co jest oczywiście błędnym spostrzeżeniem. Mimo wszystko nie lubi użalać się nad sobą zbyt długo i zwykle, na sam koniec krytycznej sytuacji, macha z obojętnością dłonią i próbuje wywołać na swojej twarzy jeden, mały, blady uśmiech. Gniewać się również zbyt długo nie potrafi- nawet na największych wrogów i ludzi, którzy zrobili jej wielkie świństwa. Dlatego najpierw popłacze, zdenerwuje się, może czasem zbije talerz, głosno krzyknie, a potem zapomni o całej sprawie i... Żyje dalej.
Daisy to kochliwa osoba. Wzorzec niepoprawnej romantyczki, uwielbiającej spacery w deszczu, o wschodzie słońca i najlepiej na brzegu morza ze skaczącymi delfinami w oddali. Naiwnie poszukuje swojego Romea z bajki, księcia na białym koniu, który będzie kochał tylko ją. Tym sposobem bardzo łatwo zakręcić ją wokół palca i wykorzystać. Na negatywne czynniki ze świata wewnętrznego jest niestety podatna. Dlaczego jeszcze? Bo bezgranicznie wierzy ludziom. Ufa im z całego serca i w tym się właśnie nieco gubi. Czasami wydaje się być małą dziewczynką, która niedawno została puszczona samopas przez nadopiekuńczą matkę. To również jest w niej irytujące, według niektórych osób.
Zwykle uśmiechnięta i radosna. Podobno potrafi pocieszyć największego smutasa tym swoim podejściem do świata. Pomocna, oddana i wierna. Zawsze wysłucha osób, na którym jej zależy- poradzi, popłacze, niezmiernie się przejmie i będzie dopingowała do samego końca. D. jest bardzo, bardzo szczerą osobą, która chce dla każdego jak najlepiej. Zazwyczaj woli pomagać wszystkim naokoło, niż samemu sobie. Swoją osobę zostawia na samym końcu listy dobrych uczynków.
Optymistyczna pełną gębą, choć w środku tak naprawdę wielka z niej pesymistka. Tak, panienka Dixon w tej sprawie kłóci się sama ze sobą. Dziwne, nieprawdaż?

Historia: 24 grudnia, dokładnie szesnaście lat temu, Daisy zasiliła szeregi dzieciaków- wpadek. Niestety, nie była zaplanowanym, długo wyczekiwanym dzieckiem. Co jest jeszcze lepsze- biologiczny ojciec wcale nie wiedział, że się urodziła. Pani Dixon postanowiła zataić przed nim ten fakt i wychować córkę na własną rękę. Dlatego właśnie dziewczynka nie przyjęła nazwiska po tatusiu, tylko po mamie.
Wychowała ją sama rodzicielka. Choć na samym początku myślała o aborcji, bądź oddaniu małej dziewczynki do domu dziecka, teraz postanowiła dać jej w miarę bezpieczne dzieciństwo, bez biologicznego taty przy boku. Pomińmy fakt, że jej się ani pierwsze, ani drugie nie udało.
Daisy dorastała w biedzie. Jej matka była sprzątaczką w pobliskiej szkole, więc musiała obchodzić się ze smakiem z tymi wszystkimi nowościami technicznymi. Kiedy to jej koleżanki z klasy miały nowe plecaki na książki- ona chodziła w starej, nieco podziurawionej torbie. "Uwielbiała" być poniżana przez starsze dzieciaki z placówki. Co przerwę słyszała obraźliwe komentarze w swoją stronę, i choć zawsze na to wszystko reagowała płaczem, nigdy się nie poddała. Uczyła się najlepiej w klasie, bo w przyszłości od małego chciała zostać nauczycielką.
Gdy skończyła 12 lat, powiedziała matce, że chce poznać ojca. Musiała go spotkać, koniecznie. Chciała choć ujrzeć jego twarz, przywitać się z nim, powiedzieć, że jest jego córką. Pani Dixon próbowała powstrzymywać młodą przed odnalezieniem swego opiekuna, jednak- bezskutecznie. Daisy postawiła na swoim i kiedyś stanęła przed drzwiami do domu niejakiego Finnigan’a. Wytłumaczyła mu całą sprawę niezwykle dokładnie i miała cichą nadzieję, że mężczyzna się ucieszy. Taak, była naiwna. Ze łzami w oczach opuszczała dom swego tatusia, który nakrzyczał na nią i powiedział, że nie ma córki, tylko jednego syna- Thomas’a. Serce Daisy pękło na milion kawałeczków i chyba do dzisiaj nie zostało poskładane.
Jasnowłosa dalej żyła w błogiej niewiedzy. Pani Dixon zaczęła nałogowo pić. Gdy się rano budziła, już była pijana. Trafiła do domu dziecka, gdzie dotychczas spędziła 4 nędzne lata.
Właśnie czeka na moment, w którym będzie mogła stąd uciec. Nawet ma już konkretny plan i… Uda jej się. Choćby miała mieszkać pod mostem, ucieknie z tego piekła. Jasnowłosa już nigdy nie będzie próbowała szukać ojca, czy matki. Zwyczajnie postanowiła zapomnieć.
 
 
Diana De'Wastle
Mieszkaniec Miasta


Wolontariusz

Płeć: Kobieta
Wiek: 17 lat
Ruja: Nie dotyczy
Ciąża: Nie. Uważam, że 17 lat to za mało na dziecko xD
Opis postaci: Przesadnie dbająca o czystość, zaciągająca po francusku "r" rudowłosa, brązowooka samica człowieka.
Ekwipunek: Fartuch, grzebyk do czesania kotów, cążki do paznokci

Dołączył: 23 Wrz 2013
Posty: 1
Wysłany: 2013-09-23, 19:38   

Imię: Diana De'Wastle
Gatunek: Człowiek
Wiek: 17 lat
Płeć: Kobieta
Rodzina: Matka Aleksandra, ojciec Teodor, siostra Anastazja. Nic nadzwyczajnego, zwykła rodzina.
Wygląd: Diana jest średniej wielkości rudzielcem. Mierzy około 165. Ma ciemnobrązowe oczęta przepełnione troską. Jest szczupła i dość drobna, niektórzy twierdzą, że również koścista. Na twarzy wieczny uśmiech często odsłaniający białe perełki zwane u ludzi zębami. Włosy jak już wspomniałam rude, sięgające co najwyżej do ramion.
Charakter: Diana jest przesadnie dbającą o czystość optymistką. Na wszystko patrzy z perspektywy: "Jakoś to będzie". Ma swój świat i swoje kredki, często bywa roztargniona i zapomina o swoich obowiązkach. Tu kogoś nie nakarmi, tu czegoś nie umyje. Taki wiecznie roztrzepany człowiek. Ma wielkie serce i kocha koty. Najbardziej upodobała sobie te ciemne jak noc. Uważa je za: "najcudowniejsze istotki na świecie". Została wolontariuszką właściwie przez przypadek. Ktoś tam w szkole zaproponował bo punkty na studia. A tu proszę okazało się, że Diana jest zawsze chętna do pomocy.
Historia: (Tu kiedyś pojawi się wyczerpująca opowieść o życiu Diany)
 
 
Anthony
Mieszkaniec Miasta


mrał

Płeć: Mężczyzna
Wiek: 19 lat
Ruja: Nie dotyczy
Opis postaci: Średniego wzrostu szatyn o zielonych oczach. Energiczny, wszędzie go pełno, na chwilę obecną podchodzący jednak do innych z dystansem.
Punkty HP: 100
Punkty SP: 100

Dołączył: 23 Wrz 2013
Posty: 6
Wysłany: 2013-09-23, 20:29   
   Multikonta: Nahtu.
   Tytuł: Dzika Kotka


Imię: Anthony Wels.
Gatunek: Dzika kotka Człowiek.
Wiek: Dziewiętnaście lat.
Płeć: Mężczyzna.
Rodzina: Jest, owszem, matka i ojciec, nawet siostra, ale poza nią z nikim ze swoich krewnych nie utrzymuje bliższych kontaktów.
Wygląd: Nie powalający wzrostem - bo liczy zobie zaledwie metr plus siedemdziesiąt trzy centymetry, odpowiednio szczupły, o średniej długości ciemnobrązowych włosach, wiecznie nieułożonych i opadających na zielonoszare oczy. Zdarza mu się chodzić ubranym w porozciągane, powycierane bluzy, o co najmniej rozmiar za duże i wyglądające jak po starszym bracie, którego notabene Tony nie ma.
Charakter: Obserwator-indywidualista, który zdecydowanie bardziej woli towarzystwo jednej czy dwóch nieznanych osób, niż tłumu przyjaciół. Stosunkowo łatwo przychodzi mu zaklimatyzowanie się w nowym miejscu, toteż decyzję o samodzielnym wyjeździe podjął szybko. W towarzystwie innego człowieka ma skłonności do potykania się, przewracania względnie kruchych rzeczy i oblewania - nie tylko siebie - wrzątkiem bądź czymś tłustym lub klejącym. Nazbyt energiczny i nielubiący nudy, co pięć sekund przychodzi mi do głowy nowy pomysł i plan na przyszłość, a jego podejście do świata stale balansuje pomiędzy realizmem a niezdrowym optymizmem.
Historia: Wyjechał z rodzinnego miasta, które było gdzieś w Wielkiej Brytanii i trafił tutaj, łapiąc się różnych dorywczych prac. | jak mnie najdzie jakaś historyczna wena to to wezmę zedytuję |
 
 
Dragonfly
Dzikie zwierzę



Płeć: Samica
Wiek: 3 lata
Ruja: 30-3
Ciąża: kot z psem ? Jeszcze tak nie ewoluowałam xD
Opis postaci: Pies, a raczej suk rasy bernardyn. Psina jest raczej duża, z charateru władcza i zdecydowanie inteligentna. Kocha wszelkiego rodzaju zagadki i zawsze ma mnóstwo pomysłów.
Punkty HP: 100/100
Punkty SP: 100SP

Dołączył: 29 Wrz 2013
Posty: 5
Wysłany: 2013-09-30, 08:20   

Imię: Dragonfly
Gatunek: ślepotę się leczy - pies
Wiek: 3 lata..a może 4 ? Kto to liczy w ogóle ?
Płeć: Płeć piękna... - suczka :)
Rodzina: Dlaczego miała bym wymieniać z imion, skoro i tak nikt tutaj nie skojarzy o kim mowa.
Wygląd: Suczka rasy bernardyn. Jej puszyste futro rzuca się w oczy ze względu na ich ład oraz dobre ułożenie. Dragonfly jest jedną z suczek, które dbają o swój wygląd mimo tego że zwykle zachowuje się raczej jak pies i chociaż ma ona w sobie wdzięk i widoczne z daleka piękno. Brązowo-czarne łaty umieszczone są na jej białym futrze niczym plamy po kolorowym atramencie. Oczy również są wyjątkowe i niebieskie niczym morski błękit.
Charakter: Suczka należy do miłych jednak potrafi się zdenerwować. Zdecydowanie można powiedzieć że jest inteligentna - kocha wszelakie zagadki i konkursy. Mimo swojej budowy jest zwinna, szybka i silna. Jest dość spokojna, lecz do czasu gdyż ma mnóstwo pomysłów na każdą sytuację.
Historia : - Nie będzie to wypisywanie okropnych tragedii, które ją spotkały w poprzedniej części życia. W każdym razie Dragonfly urodziła się w dość doberj hodowli bernardynów. Wszystkie szczeniaki czekały na nowego właściciela - kilka z nich go znalazło, jednak pewnego pochmurnego, mglistego dnia w pomieszczeniu hodowli wybuchł wielki pożar, a wszystkie szczeniaki zostały eskortowane, niestety o małej suczce zapomnieli (no dobra może jednak będę coś tam wypisywać xD) Gdy ludzie przejęci byli resztą osób, które mieszkały w tym domu, mała suczka stała na oknie i przeraźliwie wyła jednak nikt jej nie usłyszał. Nie miała wyboru - ogień dotarł i do tego pokoju, zeskoczyła z drugiego piętra, na szczęście prosto na rosnący w dole duży krzew. Oprócz niektórych poparzeń i zadrapań nie była ranna, więc postanowiła wyruszyć przed siebie niesiona ciekawością świata.
 
 
Kegareta
Mieszkaniec Miasta


Płeć: Samiec
Wiek: młodzieniec
Ruja: Nie dotyczy
Opis postaci: Chuderlawy i brzydki. Krzaczaste brwi, wąskie wargi, orli nos i jasne, żółte oczy (ze specyficznym, dzikim i obłąkanym błyskiem). Sylwetka nie tyle opływowa, co niemiłosiernie "ascetyczna" a żylasta.
Punkty HP: 100
Umiejętności: Umie rozmawiać z kotami.

Dołączył: 02 Paź 2013
Posty: 2
Wysłany: 2013-10-02, 22:43   
   Multikonta: Sasha [!MG!]


Ostatnio zmieniony przez Kegareta 2013-11-14, 19:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Mesmerize
Dzikie zwierzę



Płeć: Samica
Ruja: Nie dotyczy

Dołączył: 05 Paź 2013
Posty: 6
Wysłany: 2013-10-05, 22:58   

Imię: Drobnica nieznaczących dla nikogo liter, wpadająca w nijaką składnie. - Mimicry Mesmerize.
Gatunek: Wilk.
Wiek: Młodość nigdy nie przemija, tylko ciało nie chce współpracować. - 3 z groszem.
Płeć: Wadera.
Rodzina: A ta historia ma swój osobny rozdział, w którym litery zlewają się z krwią. Wyrzuciła każdą przepisaną kartkę z pamięci.
Wygląd: Białe, z czarnym węglem na końcu długiego pyska. Puszysty ogon obija się taktowanie o półdupki. Łapy wytrzymałe, oraz zadziwiają swoją siłą, toć wiele przeszły przez tak krótki okres jej żywota. Uszy zazwyczaj ustawione na sztorc, praktycznie nigdy nie przerywają swojej warty. Posturą nie różni się praktycznie niczym, od przeciętnego, wolnego wilka. Wszak chuderlawe to, choć niejednego mogłaby zabić.
Charakter: Na pierwszy rzut oka, można ją określić, jako odpychają, jak i nijako wredną. Jednakże, przy głębszym poznaniu, można już dostrzec kępki uroku, jak i miłosierdzie, które płynie z jej małego serca.
Historia: Pisana od początku. O przeszłości się nie mówi.
 
 
Gilbert
Dzikie zwierzę



Płeć: Samiec
Ruja: Nie dotyczy

Dołączył: 14 Gru 2013
Posty: 1
Wysłany: 2013-12-15, 13:00   

Imię: Gilbert.
Gatunek: Wilk.
Wiek: 2 lata.
Płeć: Basior.
Rodzina: Zaginiona siostra - Blair, o reszcie chce zapomnieć.
Wygląd: Większa część jego szlachetnej osoby pokryta jest szramami bądź bliznami. Śnieżnobiałe futro basiora ułożone jest w drobny nieład. Złote ślepia samca uświetniają alabastrowe refleksy rozmieszczone w obrębie jego źrenic, natomiast kręcący się weń dziki i obłąkany błysk nadaje mu szaleńczego wyrazu. I to w zasadzie tyle.
Charakter: To, co z pewnością można o nim powiedzieć to fakt, że jest istotką wszędobylską, która musi wiedzieć wszystko, a nawet więcej, przez co zasypuje innych masą niedorzecznych i pozbawionych sensu pytań. Nie raz dostał za to w zęby, but who cares? Podobno ma serdeczny uśmiech, którym jest w stanie wzbudzić zaufanie w każdym i choć śmiało mógłby wykorzystać to na swoją korzyść - nie robi tego. W naturze Gilberta z całą pewnością nie leży dwulicowość. Ogółem jest to całkiem pocieszny i pełen uroku osobistego młokos, który zawsze, niezależnie od okoliczności, wyciągnie ku tobie pomocną dłoń, a może raczej pomocną łapę. Lubi spędzać czas w licznym gronie pobratymców, ani trochę go to nie peszy. Jak na podrostka przystało, jest bardzo prostolinijny i śmiały, co nieraz okazało się dlań zgubne. Zdarza mu się stracić wątek i ma drobne kłopoty z pamięcią; na szczęście, ograniczają się one głównie do tymczasowego zapomnienia czyjejś wizytówki podstawowej (czyt. imienia) i tym podobnych. Ponadto, czasem nie jest w stanie ukryć tego, co o kimś lub o czymś myśli. I choć nie raz się na tym przejechał, nie dąży do zrównania w sobie tej cechy. Koniec końców wszyscy mamy wady oraz zalety i to właśnie one tworzą tą niezgrabną całość nazywaną charakterem, prawda?
Historia: Gilbert jest dzieckiem z przypadku. Skutkiem ubocznym libacji alkoholowej. Niechcianym i niekochanym od samego początku wilczkiem, który jakimś cudem wyrósł, na kogo wyrósł. Jedyne, co pamięta z tego smutnego okresu to to, że miał siostrę o imieniu Blair, której długie i męczące poszukiwania skończyły się fiaskiem. Zwykłą porażką, kolejną w jego życiu zresztą; jednakże, w głębi duszy wciąż ma nadzieję, że ją odnajdzie, albo, że to ona odnajdzie jego i będą mogli w końcu nacieszyć się sobą przez dłuższy czas. Wracając do jego dziejów, włóczył się po świecie odkąd sięga pamięcią. Był w miejscach, o których żadnemu z nas nawet by się nie śniło. Życie niewątpliwie dało mu w kość. Wiele minęło czasu, zanim dotarł tutaj. Ale jakoś mu się udało ... Skorzystał więc z okazji i został. Nic do stracenia.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgrey created by spleen modified v0.3 by warna


Banan rzecze: Nie kradnij!
Jeżeli już coś ukradłeś, to przeproś i oddaj w naturze. : >
Edycja stylu: Wojenka.
(Ps. Proszę nie mieć pretensji do banana o to, że czasem nie tańczy.
Jemu też należy się chwila odpoczynku.)

• Jeżeli wy kasujecie nasz banner, my kasujemy wasz.
• Jeżeli forum jest zamknięte, również usuwamy banner.
• Pozwalamy sobie na zmianę wielkości waszych bannerów.
• Tym samym zezwalamy na zmniejszanie naszych.
• Chcecie się wymienić? Wstawiacie nasz banner jako pierwsi.
WYMIANA

Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 10