Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Dirty Paws Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Najstarszy Kasztanowiec
Autor Wiadomość
Moriarty
Przywódca


Mr.Sex


Płeć: Kocur
Wiek: 2 lata
Ruja: Nie dotyczy
Rodzina: Rodziny niestety nie ma i mieć nie chce.
Opis postaci: Czarno-biały kocur z grubym futrem. Nie jest miły i nie stara się być. W końcu nic na siłę.
Punkty HP: 100/100
Punkty SP: 121
Umiejętności: Brak
Ekwipunek: Sakiewka ze złotem. A tak na prawdę, nie noszę nic.

Dołączył: 03 Lis 2013
Posty: 22
Wysłany: 2013-11-10, 19:45   
   Multikonta: --


Zaśmiał się po raz drugi w tym dniu, doprawdy biała kotka wywoływała u niego mieszane uczucia, ale rozbawić także potrafiła. Te teatralne gesty, które widział na prawdę były wzruszające.
- Moa droga... Nie próbuj się odgryźć bo Ci to nie wychodzi. - Stwierdził rozbawiony zeskakując z ławki spokojnie tuż koło kotki. Nie był w stanie się z nią kłócić a zabawa jaką wymyślił w głowie sprawiła, że Saga pokazała swoje emocje.
- I nie, nie porównuj mnie do siebie. Przecież widzę, że jestem lepszy. - Cały czas grał. Nigdy nie powiedział by o sobie iż jest lepszy, ale chciał jeszcze popatrzeć na białą z tej strony, żeby zobaczyć na ile jest wytrzymała. Na ile potrafi wytrzymać i kiedy się złamie. Był zafascynowany, ale jednak czegoś mu brakowało. Owszem, on także miał jakieś tam punkty słabości, ale ukrywał je pod kupą futra jak tylko mógł, nie chciał pokazywać się z tej słabej strony.
_________________
    Gość: You're insane.
    Moriarty: You're just getting that now?


Nah. You talk big. Nah. You're ordinary. You're ordinary. You're on the side of the angels.


I could blow up NATO in alphabetical order. In a world of locked rooms, the man with the key is king. AND HONEY... YOU SHOULD SEE ME IN A CROWN...


    Every fairy tale needs a good old-fashioned villain.
    You need me or you're nothing.
    Because we're just alike, you and I, except you're boring.
 
 
 
Saga Christal
Przywódca


Królowa Czarnych Sal


Płeć: Samica
Wiek: 5 lat.
Ruja: 24-28
Ciąża: Phehe, kpiny.
Rodzina: Nikt nie dostąpił jeszcze tego zaszczytu.
Opis postaci: Śnieżnobiała kotka o dwóch różnych ślepiach, które są jej znakiem szczególnym, pomijając oczywiście wyjątkowo długi i majestatyczny ogon. Prawe jest szmaragdowe, lewe szafirowe. Kotkę drobnej budowy pokrywa średniej długości futro. Złośliwa, arogancka, pewna siebie i sarkastyczna - cała Saga.
Punkty HP: 100/100 + 1 dodatkowe życie.
Punkty SP: 443SP
Umiejętności: Skoczek; Rycerz;
Ekwipunek: Ogon, zdecydowanie ogon. Ogon bardzo wartościowy. Ogon dumą. *spłukana doszczętnie*

Dołączyła: 22 Wrz 2013
Posty: 82
Wysłany: 2013-11-11, 00:39   
   Multikonta: Giaur,
   Tytuł: Zabójca zabójców; Największy Noł-lajf; Nocny Marek


Słuchała go, tak jak miała w zwyczaju - właściwie niezbyt uważnie. Dlatego właśnie jego uwagę o nieudanym kontrataku puściła mimo uszu. Dała dwa kroki do przodu i zakręciła przy tym białym kuperkiem (wcale nie specjalnie), a przy tym również jej duma, piękny biały ogon, poleciała raz w prawo raz w lewo, odpowiednio do ilości kroków. Toczył się w Sadze wewnętrzny dylemat. Z jednej strony chciała być oschła oraz niemiła, a z drugiej z chęcią wytoczyła by przed Moriego swój zasób kokieterii. Do tej pory zresztą już to zrobiła. Złapał się na kilka jej flirciarskich sztuczek. Jednak szyki psuły jej nerwy, które usilnie próbował wywołać ów czarno-biały kocur. Była już gotowa zacząć na dobre z nim flirtować, gdy do jej wrażliwych uszu doszły jego ostatnie słowa. Całe szczęście, że nie zobaczył on, co też działo się na jej pysku, ponieważ zapewne byłby wielce usatysfakcjonowany. Uniosła kocią lewą brew, pokręciła pudrowi-różowym noskiem i pokazała kiełki z dosyć głośnym cmoknięciem. Saga wzięła dwa głębokie oddechy przez odpowiedzeniem mu.
- Lepszy? Rzeczywiście. Nikt by w to nie wątpił, mój drogi - odrzekła dosyć przyjemnym, a nawet ciepłym głosem pieszcząc w swym pysku dwa ostatnie słowa. Dopiero teraz zanotowała, że przecież do jej uszu dotarł dźwięk zeskoku Moriarty'ego z ławeczki. Po raz kolejny poczuła się usatysfakcjonowana. Jednak zdolna była z niej bestyjka.
- Czyli mam rozumieć, że uznawszy twoją wyższość mam ci opowiedzieć, to co miałam? A może życzysz sobie coś innego usłyszeć? - Wypowiadając słowo "wyższość" było czuć od niej sarkazmem. Niestety, nie opracowała jeszcze metody używania go bez tak wyraźnej oznaki jego wystąpienia w głosie. Ale to się dopracuje. Kiedyś.
_________________

=======================================
= Saga Christal =
PAINT YOURSELF A PICTURE OF WHAT YOU WISH YOU LOOKED LIKE
Maybe then they just might feel an ounce of your pain

=======================================

Nie, bo tu nie ma nieba
Jest prześwit między wieżowcami
No, a SERCE to nie serce
To tylko kawał mięsa
No a życie. . . jakie życie?
Poprzerywana linia na dłoniach.
A BÓG? nie ma Boga.
Są tylko krzyże przy d r o g a c h


Do odebrania: Rycerz, Wyłamywacz

 
 
 
Moriarty
Przywódca


Mr.Sex


Płeć: Kocur
Wiek: 2 lata
Ruja: Nie dotyczy
Rodzina: Rodziny niestety nie ma i mieć nie chce.
Opis postaci: Czarno-biały kocur z grubym futrem. Nie jest miły i nie stara się być. W końcu nic na siłę.
Punkty HP: 100/100
Punkty SP: 121
Umiejętności: Brak
Ekwipunek: Sakiewka ze złotem. A tak na prawdę, nie noszę nic.

Dołączył: 03 Lis 2013
Posty: 22
Wysłany: 2013-11-11, 13:46   
   Multikonta: --


- Rób co chcesz... - Stwierdził beznamiętnym tonem, może jej się udało go na dół znieść? Może to było tylko złudzenie. W główce kocura działo się w tej chwili bardzo dużo rzeczy, gdyby był dwunogiem pewnie w tej chwili rozpracowywałby teorię kwantową czy cokolwiek innego. Podrapał się za uchem, ponieważ go zaswędziało - jednak pcheł nie miał. Wziął głębszy oddech i uśmiechnął się delikatnie, niemalże niezauważalnie.
- Jesteś strasznie dumna... Zadziwiasz mnie. - Furknął pod nosem znów mając nałożoną na pyszczek maskę pokerzysty. Nie chciał pokazywać odczuć jakie wzbudza kotka, nawet nie miał zamiaru. Zerkną nań kątem oka zaraz przenosząc spojrzenie na tańczące z wiatrem liście - lubił takie widoki, chociaż nienawidził zimy i tego całego wszechobecnego mrozu. Musiał się jakoś wygrzewać w ostatnich promieniach słońca.
_________________
    Gość: You're insane.
    Moriarty: You're just getting that now?


Nah. You talk big. Nah. You're ordinary. You're ordinary. You're on the side of the angels.


I could blow up NATO in alphabetical order. In a world of locked rooms, the man with the key is king. AND HONEY... YOU SHOULD SEE ME IN A CROWN...


    Every fairy tale needs a good old-fashioned villain.
    You need me or you're nothing.
    Because we're just alike, you and I, except you're boring.
 
 
 
Saga Christal
Przywódca


Królowa Czarnych Sal


Płeć: Samica
Wiek: 5 lat.
Ruja: 24-28
Ciąża: Phehe, kpiny.
Rodzina: Nikt nie dostąpił jeszcze tego zaszczytu.
Opis postaci: Śnieżnobiała kotka o dwóch różnych ślepiach, które są jej znakiem szczególnym, pomijając oczywiście wyjątkowo długi i majestatyczny ogon. Prawe jest szmaragdowe, lewe szafirowe. Kotkę drobnej budowy pokrywa średniej długości futro. Złośliwa, arogancka, pewna siebie i sarkastyczna - cała Saga.
Punkty HP: 100/100 + 1 dodatkowe życie.
Punkty SP: 443SP
Umiejętności: Skoczek; Rycerz;
Ekwipunek: Ogon, zdecydowanie ogon. Ogon bardzo wartościowy. Ogon dumą. *spłukana doszczętnie*

Dołączyła: 22 Wrz 2013
Posty: 82
Wysłany: 2013-11-11, 20:06   
   Multikonta: Giaur,
   Tytuł: Zabójca zabójców; Największy Noł-lajf; Nocny Marek


Stwierdziła, że jednak zaszczyci go spojrzeniem, tak więc odwróciła się w jego stronę. A niech mu będzie. Swoje różnokolorowe ślepia zaś chciała zawiesić na jego oczach, ponieważ nie zwróciła uwagi na ich barwę. Poza tym, miała taką lekką manię patrzenia wszystkim w oczy, co często było odbierane jako niegrzeczne i bezczelne zachowanie z jej strony. Tymczasem ta czarna kupa futra z białymi znaczeniami posiała swoje spojrzenie gdzieś w górze, ot tak, na liściach poruszanych przez wiatr. Niedorzeczne. On ją zwyczajnie ciągał i łapał. Bawił się nią.
- Mam powody do bycia taką. A przynajmniej inni mi je dają - odpowiedziała mu. Jakoś nie miała ochoty już mu dogryzać czy się odgryzać. Znudziła się tą zabawą. Powiedzmy, że wrócą do niej kiedy indziej i może nawet pozwoli mu wygrać, co oczywiście zapewne wielce by go zirytowało, a przecież o to chodzi. Wygrać z powodu łaski kogoś innego, przecież to poniżające. Stojąc tak wychwyciła jego szybkie łypnięcie okiem w jej stronę. Hmmm... Nie zastanawiając się podeszła do niego i nie zachowując żadnej odległości, przy okazji ocierając się o jego prawy bok, spojrzała w kierunku, której korony kocur spogląda.
_________________

=======================================
= Saga Christal =
PAINT YOURSELF A PICTURE OF WHAT YOU WISH YOU LOOKED LIKE
Maybe then they just might feel an ounce of your pain

=======================================

Nie, bo tu nie ma nieba
Jest prześwit między wieżowcami
No, a SERCE to nie serce
To tylko kawał mięsa
No a życie. . . jakie życie?
Poprzerywana linia na dłoniach.
A BÓG? nie ma Boga.
Są tylko krzyże przy d r o g a c h


Do odebrania: Rycerz, Wyłamywacz

 
 
 
Niespodziewajka
Samotnik


Mrau. @w@

Płeć: Samica
Wiek: Osiem lat.
Ruja: 19-23
Ciąża: Nieee~.
Rodzina: Syn. Sasha. Saszek. Staszek.
Opis postaci: Rude to, niedobre dla innych.
Punkty HP: 100.
Punkty SP: 100.

Dołączył: 09 Lis 2013
Posty: 4
Wysłany: 2013-11-11, 20:38   

- Witam zapchlone towarzystwo - odparła wesoło, sprężystym krokiem idąc w kierunku dwójki kotów. Rozpoznała wśród nich swojego jakże cudownego znajomego, którego uparcie nazywała Morkiem. To nie tak, że nie mogła zapamiętać jego pełnego imienia. To po prostu brzmiało lepiej, prawda? Niech nikt nie śmie podważać jej zdania, bo zostanie z blizną na cielsku do końca swego marnego żywota.
- Rusz dupę i zaiwaniaj na swoje tereny, kotku - syknęła na przywitanie. To nie tak, że uważała ten park za jej własność. Po prostu tu był Mori i w jakiś sposób czuła się zagrożona. Oczywiście tak samo traktowała każdą samicę, zapewniam. Jedynie czasem bywała ostrzejsza niż zazwyczaj, ot. Nie przepadała za takimi spotkaniami - dwie kocice, jeden kocur. Przeważnie źle się to kończyło, a na chwilę obecną chciała odpocząć od wszelakich bitew. Zaczęło ją to powoli nużyć, a jak wiadomo, kot chcący być w Gehennie powinien cechować się wigorem i chęcią do walk.
Pilnie obserwowała otoczenie, skupiając się przede wszystkim na dwójce towarzyszy. Nie potrafiło się odprężyć przy nieznanej osobie, więc pilnowała wszystkiego, od razu zauważając drobne zmiany w nastawieniu. Hmpf.
 
 
Moriarty
Przywódca


Mr.Sex


Płeć: Kocur
Wiek: 2 lata
Ruja: Nie dotyczy
Rodzina: Rodziny niestety nie ma i mieć nie chce.
Opis postaci: Czarno-biały kocur z grubym futrem. Nie jest miły i nie stara się być. W końcu nic na siłę.
Punkty HP: 100/100
Punkty SP: 121
Umiejętności: Brak
Ekwipunek: Sakiewka ze złotem. A tak na prawdę, nie noszę nic.

Dołączył: 03 Lis 2013
Posty: 22
Wysłany: 2013-11-11, 20:49   
   Multikonta: --


Chciał coś powiedzieć, ale przeszkodził mu nagły głos znajomej kotki. Położył uszy po sobie, nie to żeby jej nie lubił, ale strasznie działa mu na nerwy - jak każdy.
- Witam. - Machnął ogonem sfrustrowany. Czemu? Czemu teraz pokazywał wszystkie emocje? Tak działała Niespodziewajka, przy niej czuł się trochę inaczej niż przy innych, jakby traktował ją milej niż pozostałych...
- Może jednak zaszczycisz mnie swoim imieniem? - Spytał wyraźnie rozbawiony, powtórzył słowa białej kotki sprzed kilku chwil i mu to odpowiadało. Po chwili znów wrócił do swoich zachowań bez żadnych powodów - tyle rozluźnienia wystarczyło, i tak pokazał za dużo emocji. Patrzył na Sagę, prosto w jej tęczówki, widocznie jej zachowanie nie miało wpływu na kocura, co czemu miałoby mieć? To nie jego sprawa czemu tak zrobiła. Zaraz odwrócił spojrzenie na rudą.
- Myślałem, że na dobre Cię wywiało. - Odezwał się ni to przyjaźnie ni to wrogo, po prostu neutralnie.
_________________
    Gość: You're insane.
    Moriarty: You're just getting that now?


Nah. You talk big. Nah. You're ordinary. You're ordinary. You're on the side of the angels.


I could blow up NATO in alphabetical order. In a world of locked rooms, the man with the key is king. AND HONEY... YOU SHOULD SEE ME IN A CROWN...


    Every fairy tale needs a good old-fashioned villain.
    You need me or you're nothing.
    Because we're just alike, you and I, except you're boring.
 
 
 
Saga Christal
Przywódca


Królowa Czarnych Sal


Płeć: Samica
Wiek: 5 lat.
Ruja: 24-28
Ciąża: Phehe, kpiny.
Rodzina: Nikt nie dostąpił jeszcze tego zaszczytu.
Opis postaci: Śnieżnobiała kotka o dwóch różnych ślepiach, które są jej znakiem szczególnym, pomijając oczywiście wyjątkowo długi i majestatyczny ogon. Prawe jest szmaragdowe, lewe szafirowe. Kotkę drobnej budowy pokrywa średniej długości futro. Złośliwa, arogancka, pewna siebie i sarkastyczna - cała Saga.
Punkty HP: 100/100 + 1 dodatkowe życie.
Punkty SP: 443SP
Umiejętności: Skoczek; Rycerz;
Ekwipunek: Ogon, zdecydowanie ogon. Ogon bardzo wartościowy. Ogon dumą. *spłukana doszczętnie*

Dołączyła: 22 Wrz 2013
Posty: 82
Wysłany: 2013-11-12, 23:27   
   Multikonta: Giaur,
   Tytuł: Zabójca zabójców; Największy Noł-lajf; Nocny Marek


Słyszała czyjeś kroki w ich stronę, ale zbytnio nie przejęła się tym faktem, dopóki owa osóbka nie pojawiła się przed ślepiami. Ruda, jak się dało wyczuć, kotka w podeszłym wieku. Saga rzuciła na nią łaskawie okiem. Niezbyt interesujące stworzenie. Poza tym, iście sympatyczna. Naprawdę. Zapchlone towarzystwo? Ależ obraza. Kryształek uniosła lewą kocią brew i ponownie łypnęła na kotkę spojrzeniem swoich dwukolorowych ślepi. Odsunęła sie od Moriarty'ego. Jakoś obecność rudej kompletnie odebrała jej ochotę na cokolwiek, toteż biała przysiadła sobie niedbale na ziemi.
- Witam, witam. Może podasz mi swoje imię, skoro już tytuł znam? Pani zadupia i okolic, czyż nie? - zaśmiała się rozbawiona. Zaszczyciła ją serdecznym uśmiechem, tak przy okazji. Nie było to jakoś bardzo złośliwe ze strony Sagi. Właściwie w swojej naturalnej sytuacji można by sklasyfikować jej zachowanie do całkiem miłych reakcji.
- Właściwie, to miałam cię już opuścić Mori, ale ze względu na staruszkę zostanę - oznajmiła w jego stronę również spoglądając mu głęboko w oczy. Patrzałki angory tym razem były znużone i obojętne. Nie trudno było zauważyć, iż te dwa koty już się kiedyś spotkały. Saga w podobnych stosunkach byłaby ze swoim przyjacielem, ale oni nie sprawiali wrażenia by się chociażby lubili. Chociaż kto wie. Przeniosła wzrok wprost na oczęta rudej kotki i nie miała zamiaru ich stamtąd zabierać dopóki, dopóty nie znajdzie czegoś bardziej interesującego w otoczeniu.
_________________

=======================================
= Saga Christal =
PAINT YOURSELF A PICTURE OF WHAT YOU WISH YOU LOOKED LIKE
Maybe then they just might feel an ounce of your pain

=======================================

Nie, bo tu nie ma nieba
Jest prześwit między wieżowcami
No, a SERCE to nie serce
To tylko kawał mięsa
No a życie. . . jakie życie?
Poprzerywana linia na dłoniach.
A BÓG? nie ma Boga.
Są tylko krzyże przy d r o g a c h


Do odebrania: Rycerz, Wyłamywacz

 
 
 
Ainu Kaisei
Demon


TILL WE DIE

Płeć: Samiec
Wiek: 176 tysięcy lat.
Ruja: Nie dotyczy
Punkty HP: 100
Punkty SP: 100
Funkcja: Mini MG; Demon

Dołączył: 14 Lis 2013
Posty: 1
Wysłany: 2013-11-15, 19:48   
   Tytuł: Straszydło forum


~ "Kici, kici" - rozbrzmiał mroźny szept w kocich głowach, z rozbijającym echem, który wlókł się po kościach ich czaszek. Niemalże tak przeszywający, jakby ktoś chciałby im łby pourywać.
~ "Żyję, umieram; dziwnie się to wierci:
Konać, nie umrzeć, choć serca nie mając
Żywot opuścić, nie czuć przecie śmierci,
Jest to umierać, a nie umierając"
- pełnym barytonem już wydając dźwięki, choć dalej go ni widu, ni słychu; w bezczel siedząc im w drobnych mózgach.
Swąd truchła niósł wiatr ziomowy, choć jesień dalej trwa. Kasztan wpadł w taneczny obłęd, porzucając resztki kolorów liści. W pęd słoneczny dzień ten, zamienił się w jakby noc; przysłaniając burzowymi chmurami lico słońca.
W ten wyłonił się i on - szkarada poczwarna, zadarty pysk, a japa mocno rozdarta. Wszakże wnętrze jegomości było prawie widać na wylot, bowiem dolna warga niemal dotykająca ziemi, mimo swego - i tak już wielkiego - rozmiaru. Zeń grzbietu wyłoniły się pnącza, w krzyku roztargnione; obijając się o siebie same i na pion ustawione. Ogony zaś wtulone w siebie tworząc jedność, wiły się po tylnych kończynach, a szkaradą ślepi obłapił kocie postury. Uszy wszak stawione, nasłuchiwały.
- Jest to umierać, a nie umierając. - słowa kroiły uszy, wylewając się wodospadem z jego gardzieli. Wytwarzając z nich całość zdania powtórną, zarechotał.
_________________
imię: yōkai | アイヌカイセイ | straszydło | zjawa | potwór | zaś w języku ajnoskim słowo kaisei oznacza "zwłoki" = Ainu Kaisei.
wiek: Toć to chodzi od niepamiętnych lat po ziemiach, rozwierając swe szczęki na każdego, kto wpadnie mu pod szpon. Nie zamierza opuszczać tegoż świata, utrapieniem tuląc serdecznie innych dusze. = ok. 176 tysięcy lat.

wygląd: W mitologii skandynawskiej opisują go jako ogromnego wilka. I słusznie. Jest znacznie roślejszy od zwykłych psowatych, bowiem rozmiarem śmiało można go porównać do konia. Chowa kościste skrzydła pod skórą, zaś z samego grzbietu wychodzą krwawe, rozległe, poszarpane macki. Ma nad nimi panowanie, jednakowoż są one jego słabym punktem, z racji faktu, iż są one nader wrażliwe. Charakterystyczne jest u niego to, że z racji jego rozmiarów podczas ziewania górna szczęka dotyka nieba, a żuchwa ziemi, wysuwając dość długawy, poszarpany język. Kły są jednak zwyczajne, jednakowoż porównywalne do jego wymiarów cielska. Ślina, wraz z krwią jest u niego nietypowa; bo mieni się czarnym kryształem. Ślepia błyszczą ohydną żółcią, nie posiadając źrenic. Ale widzi, jednak kiepsko. Uszy długie, są odpowiednikiem tegoż, że bardzo dobrze słyszy. Mogą się wydawać nawet większe od czaszki. Tym się wyróżnia, bowiem słyszy tak dobrze, że wzrok nie jest mu tak potrzebny, żeby sobie radzić. Ostre szpony wychodzące z jego łap, mogą rozerwać niejedną bestie. Dwa ogony, zazwyczaj poplątane same ze sobą; choć nader silne, umiejętnie połamią kości, oraz ujmą jakąkolwiek postać. Sierść jest długa i nijaka, mieniąca się w czerni i złota; ni to miękka, ni to twarda. Drażni w dotyku skórę.

umiejętności: Posiada możliwość porozumiewania się w myślach, jak i może normalnie przemówić. Jednak woli się posługiwać tym pierwszym darem, robiąc zamieszanie w czyimś rozumowaniu. Przez okres 5 postów może wdać się czyjeś ciało, przejmując nadeń kontrolę. Istnieją dwie opcje przeżycia ów dramatu: albo przeczekanie, albo walka duszą. Ślepia choć nie posiadają źrenic, mogą także dużo zdziałać. Gdy ktokolwiek mu się weń spojrzy, ślepnie na dwa dni.

Jednak... Gdy ktoś urwie jedną z jego porośli na grzbiecie, wilk musi spełnić jedno życzenie dla ów persony. Nawet te, które by było nieosiągalne.


 
 
Moriarty
Przywódca


Mr.Sex


Płeć: Kocur
Wiek: 2 lata
Ruja: Nie dotyczy
Rodzina: Rodziny niestety nie ma i mieć nie chce.
Opis postaci: Czarno-biały kocur z grubym futrem. Nie jest miły i nie stara się być. W końcu nic na siłę.
Punkty HP: 100/100
Punkty SP: 121
Umiejętności: Brak
Ekwipunek: Sakiewka ze złotem. A tak na prawdę, nie noszę nic.

Dołączył: 03 Lis 2013
Posty: 22
Wysłany: 2013-11-16, 22:06   
   Multikonta: --


Podniósł swój zad, jakże ważny dla samego kocura. Wziął nieco głębszy oddech i rozprostował kości co zakończyło się nieprzyjemnym ich strzyknięciem na co Moriarty najzwyklej się skrzywił. Stary nie był, ale nie lubił tego dźwięku - nie u siebie.
- Panie wybaczą, ale sprawy wyższej wagi czekają. - Odezwał się, skinął w ich stronę łbem i ruszył wolnym krokiem w stronę skąd przyszedł. Zastanawiał się jedynie nad Sagą, była dość... Dziwna, nie mógł jej do końca rozgryźć i to nie dawało mu spokoju. Nawet nie wiedział jak kotka się nazywa. Na swoje nieszczęście... Minął przy okazji kogoś, kto zamieszał trochę w jego umyśle, fakt - trochę się wzdrygnął... Już słyszał głosy w głowie? Było z nim aż tak źle? Potrzepał głową na boki odchodząc.

[z/t]
_________________
    Gość: You're insane.
    Moriarty: You're just getting that now?


Nah. You talk big. Nah. You're ordinary. You're ordinary. You're on the side of the angels.


I could blow up NATO in alphabetical order. In a world of locked rooms, the man with the key is king. AND HONEY... YOU SHOULD SEE ME IN A CROWN...


    Every fairy tale needs a good old-fashioned villain.
    You need me or you're nothing.
    Because we're just alike, you and I, except you're boring.
 
 
 
Saga Christal
Przywódca


Królowa Czarnych Sal


Płeć: Samica
Wiek: 5 lat.
Ruja: 24-28
Ciąża: Phehe, kpiny.
Rodzina: Nikt nie dostąpił jeszcze tego zaszczytu.
Opis postaci: Śnieżnobiała kotka o dwóch różnych ślepiach, które są jej znakiem szczególnym, pomijając oczywiście wyjątkowo długi i majestatyczny ogon. Prawe jest szmaragdowe, lewe szafirowe. Kotkę drobnej budowy pokrywa średniej długości futro. Złośliwa, arogancka, pewna siebie i sarkastyczna - cała Saga.
Punkty HP: 100/100 + 1 dodatkowe życie.
Punkty SP: 443SP
Umiejętności: Skoczek; Rycerz;
Ekwipunek: Ogon, zdecydowanie ogon. Ogon bardzo wartościowy. Ogon dumą. *spłukana doszczętnie*

Dołączyła: 22 Wrz 2013
Posty: 82
Wysłany: 2013-11-21, 17:47   
   Multikonta: Giaur,
   Tytuł: Zabójca zabójców; Największy Noł-lajf; Nocny Marek


Czas mijał jej strasznie długo. Saga kręciła się chwilę zanim kątem oka dojrzała zbliżającą się postać wielkości sporego konia. Okrążyła rudą, starszą od niej kotkę i zarzuciła jej znudzone spojrzenie. Ileż można sie zastanawiać? Nie lubiła, gdy ktoś był aż taki zadumany. Właściwie gardziła takimi obiektami, bo najwyraźniej mieli wielką trudność w myśleniu. Ciekawe ile czasu poświeciła na wymyślenie swojego przywitania? Zamiast odezwać się, Saga ruszyła w ślad za Moriarty'm po krótszej chwili. Również minęła wilczą, gigantyczną osobistość i zniknęła gdzieś w alejach parku.

zt
_________________

=======================================
= Saga Christal =
PAINT YOURSELF A PICTURE OF WHAT YOU WISH YOU LOOKED LIKE
Maybe then they just might feel an ounce of your pain

=======================================

Nie, bo tu nie ma nieba
Jest prześwit między wieżowcami
No, a SERCE to nie serce
To tylko kawał mięsa
No a życie. . . jakie życie?
Poprzerywana linia na dłoniach.
A BÓG? nie ma Boga.
Są tylko krzyże przy d r o g a c h


Do odebrania: Rycerz, Wyłamywacz

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgrey created by spleen modified v0.3 by warna


Banan rzecze: Nie kradnij!
Jeżeli już coś ukradłeś, to przeproś i oddaj w naturze. : >
Edycja stylu: Wojenka.
(Ps. Proszę nie mieć pretensji do banana o to, że czasem nie tańczy.
Jemu też należy się chwila odpoczynku.)

• Jeżeli wy kasujecie nasz banner, my kasujemy wasz.
• Jeżeli forum jest zamknięte, również usuwamy banner.
• Pozwalamy sobie na zmianę wielkości waszych bannerów.
• Tym samym zezwalamy na zmniejszanie naszych.
• Chcecie się wymienić? Wstawiacie nasz banner jako pierwsi.
WYMIANA

Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 10